www.alkofans.pl
Nawigacja
· Strona główna
· Forum
· Kontakt

· Ekipy
· Sektory Gości
· Ustawki
· Skrojone Barwy
· Graffiti
· MP3
· On Tour
· Tatuaże
Najbliższe Mecze




Zdjęcie tygodnia
Podkarpaccy Kibice Zdjęcie Tygodnia
Współpraca
Reklama


Najlepsza oprawa jesieni wybrana!
Na forum zakończył się konkurs na najlepszą oprawę rundy jesiennej 2009. O miano najpiękniejszej walczyły 24 oprawy. Po kilkutygodniowym glosowaniu wyłoniono zwycięzców. Oto ostateczne wyniki:

I Miejsce, 24% głosów - Stal Rzeszów:
Najlepsza oprawa 1


II Miejsce, 23% głosów - Resovia Rzeszów:
Najlepsza oprawa 2


III Miejsce, 12% głosów - Wisłoka Dębica & Siarka Tarnobrzeg:
Najlepsza oprawa 3


Dalsze miejsca:
IV Miejsce, 7% Głosów - Orzeł Przeworsk,
V Miejsce, 5% Głosów - Resovia Rzeszów,
VI Miejsce, 4% Głosów - Stal Sanok,
VII Miejsce, 3% Głosów - Sokół Sieniawa,
VIII Miejsce, 3% Głosów - Karpaty Krosno,
VIII Miejsce, 3% Głosów - Orzeł Przeworsk,
VIII Miejsce, 3% Głosów - Polonia Przemyśl,
X Miejsce, 3% Głosów - Siarka Tarnobrzeg,
X Miejsce, 3% Głosów - Nafta Jedlicze.


Pozostałe 12 opraw możecie zobaczyć na forum, w tym temacie.


Mamy nadzieję, że głosujący kierowali się oryginalności, efektownością, estetyką, trudnością wykonania danej oprawy a nie tylko sympatią do klubu którego kibice tworzyli oprawę. Konkurs był oczywiście czysto zabawowy i miał urozmaicić zbliżający się już do końca sezon ogórkowy. W głosowaniu wzięło udział prawie 300 użytkowników. Wraz z zakończeniem konkursu na forum przywrócono rejestrację.
Nowy układ został przybity
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie Od dnia 20 luty 2010 Czarnych Jasło i Tatran Presov (Słowacja) łączy układ.
Nowy układ został przybity
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie Wisła Sandomierz przybiła układ chuligański z Siarką Tarnobrzeg.

źródło: polscykibice.com
Nie będzie protestu kibiców Stali. Na razie
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie Kibice Stali Rzeszów zawiesili marsz protestacyjny zapowiadany na 23 lutego. - Ale tylko czasowo. Zaczekamy na ustalenia miasta i działaczy Stali Rzeszów - mówią. Po rozmowach z działaczami Stali o przyszłości klubu na stadionie miejskim, prezydent powołał zespół roboczy ds. porozumienia z klubem.

Kibice Stali Rzeszów zawiesili protest i opublikują oświadczenie na ten temat na stronie internetowej www.hetmanska69.pl. W oświadczeniu można przeczytać m. in.: (...) W bieżącym tygodniu toczyły się rozmowy z władzami miasta, mające doprowadzić do wypracowania porozumienia - akceptowalnych rozwiązań. Klub oczekuje na przedstawienie ich w formie pisemnej. My, kibice Stali (...) jesteśmy gotowi zawiesić czasowo planowany protest. Nie będziemy protestować pod Ratuszem w dniu 23 lutego 2010. Podobnie jak czyni to zarząd klubu przez ostatnie 5 lat, tak i my kibice chcemy pokazać, że możemy być partnerami w rozmowach. Mając jednak na uwadze, że miasto nie zawsze traktowało klub jako partnera (zmiana umowy z kuratorem) i w świetle dodatkowych faktów wielce niekorzystnych dla Stali Rzeszów, dotykających bezpośrednio sekcje: skoków do wody, piłki nożnej i żużla, a dziwnie splatających się w jednym czasie, podkreślamy raz jeszcze, że protest nasz zawieszamy jedynie czasowo (...).

Działacze Stali spotkali się z prezydentem Tadeuszem Ferencem w ostatnią środę. - Na razie jednak trudno mówić o konkretach, ale porozumienie z miastem rysuje się pozytywnie dla klubu - mówi Stanisław Kluz, prezes Stali Rzeszów. Prezydent Ferenc wykazał się dobrą wolą, a my z kolei wiemy, że działania miasta determinują zasady pozyskiwania środków unijnych na przebudowę stadionu. Chcemy jednak wypracować takie porozumienie, które pozwoli na uzyskanie środków, ale żeby klub na tym wiele nie stracił - tłumaczy prezes Kluz. Dodaje, że klub na pewno nie ustąpi w kwestii usuwania symboli klubowych ze stadionu. - Na to się nie zgodzimy, bo stadion miejski ma nazywać się stadionem Stali, mają tam widnieć jej symbole i mamy czuć się tam jak u siebie, tak jak przez ostatnich 55 lat - kończy prezes Kluz.

W ratuszu nie ukrywają zadowolenia, że kibice Stali zrezygnowali z marszu protestacyjnego. - Podkreślaliśmy podczas spotkania z działaczami, że stadion to inwestycja szczególnie ważna dla miasta i na pewno nie zrezygnujemy z budowy. Jednak pamiętamy, że klub przekazał miastu duży majątek i choćby z tego powodu bierzemy pod uwagę argumenty klubu - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Dodaje, że zespół powołany przez prezydenta już pracuje i odbędzie się jeszcze na pewno kilka spotkań urzędników z działaczami Stali Rzeszów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
150 kibiców Wisłoki manifestowało pod ratuszem w Dębicy
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie Około 150 kibiców Wisłoki Dębica manifestowało dziś na ulicach miasta. Fani chcieli zwrócić uwagę na problemy finansowe klubu i domagali się większego wsparcia ze strony samorządu.

Kibice zebrali się w Rynku. Stąd o godz. 12 rozpoczęli marsz ulicami Rzeszowską i Kościuszki pod ratusz. Skandowali m.in. "Nie ma miasta bez Wisłoki”, a pod magistratem "Nas nie można ignorować”.

Do kibiców wyszło kilku radnych z komisji rewizyjnej, która akurat miała swoje posiedzenie. Rajcom odczytano, a potem wręczono, apel o przekazywanie z miejskiej kasy większych dotacji na kluby sportowe. Miałoby to ułatwić przyjęcie uchwały o sporcie kwalifikowanym i tego domagają się kibice.

Manifestacja trwała niecałą godzinę. Poza chwilowymi utrudnieniami dla kierowców, obeszło się bez incydentów.

źródło: nowiny24
23 II 2010
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie Od wielu już lat obserwujemy marginalizację Naszego Klubu przez władze miasta. Tak było za czasów komuny, kiedy Resovia była źle kojarzona jako klub miejskiej inteligencji i prawdziwych patriotów i tak jest w demokratycznej Polsce. Nie możemy dłużej stać bezczynnie! Miasto przejęło stadion naszego lokalnego rywala, umarzając jego długi, snując plany rozbudowy obiektu, nazywając go miejskim, pompując w niego tym samym wiele milionów złotych.
Szumne zapowiedzi iż jest to inwestycja w stadion miejski, były jedynie medialnym mąceniem opinii publicznej, co jasno pokazało dalsze działanie miasta - otóż na "stadionie miejskim" nie dość że nie zniknęły (co nakazywałaby logika) symbole jednego klubu, to remontując trybunę główną tego obiektu, miasto zafundowało kolejne oznakowanie tegoż stadionu poprzez wielki napis z siedzisk.
Apelujemy zatem, aby miasto, inwestując pieniądze wszystkich podatników w jeden stadion miejski, uszanowało tym samym wszystkich mieszkańców Rzeszowa, a nie tylko garstkę kibiców jednego klubu, i usunęło ze stadionu miejskiego symbole poprzedniego właściciela stadionu!

Wzywamy zatem każdego prawdziwego kibica Resovii, aby 23 lutego, o godzinie 12:00 stawił się pod rzeszowskim Ratuszem aby zaprotestować przeciwko promowaniu przez miasto, na obiekcie miejskim, tylko jednego klubu sportowego!

RESOVIAKU - MUSISZ TAM BYĆ! UBIERZ SZALIK, PASIASTĄ CZAPKĘ I BĄDŹ TAM RAZEM Z NAMI!

źródło: resovia.res.pl/forum

Jak widać na Rzeszowskim rynku spotkają się kibice obu Rzeszowskich drużyn. Może być ciekawie.
23.II.2010: Protest Kibiców Stali
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie W czerwcu br. mija 55 lat od symbolicznego otwarcia stadionu STALI. Przez te wszystkie lata, kolejne pokolenia, tworzy się łańcuch historycznej pamięci o tym wszystkim co miało miejsce przy Hetmańskiej 69.

Zdecydowana większość z Nas w tym miejscu ulokuje najlepsze swoje wspomnienia z okresu młodości, wszystkie zwycięstwa, towarzyszący im sukces, oraz porażki. Jednak utrzymujący się przez te wszystkie lata stan rzeczy może zostać zakłócony bezpowrotnie, a STAL przy Hetmańskiej może zostać sprowadzona do roli klienta. Emblematy tego Klubu, zasłużonego dla miasta i regionu miałyby zostać stąd usunięte.

Wszyscy, którzy cenimy sobie dorobek całych pokoleń Działaczy, Kibiców i Sympatyków mamy poczucie, że wszystkie te kroki stoją w sprzeczności z tym, czego oczekuje się od Nas. Dlatego musimy przeciwstawić się jawnemu niszczeniu symboli historycznych będących symbolami w oparciu o które swoją tożsamość buduje każdy, komu bliskie są biało – niebieskie barwy.

Apelujemy do wszystkich Kibiców, Sympatyków STALI oraz osób, którym na sercu leży dobro tego utytułowanego Klubu, aby dnia 23 lutego o godzinie 12.00 przybyli na Hetmańską 69, skąd odbędziemy wspólny przemarsz pod Ratusz.

Wspólnie jako Rzeszowianie, Kibice STALI zaprotestujmy przeciwko projektowi określanemu jako „Stadion Miejski”, domagać się będziemy powrotu majątku przekazanego w dobrej wierze miastu, w ręce Klubu.

Nade wszystko protestować będziemy przeciwko przedmiotowemu traktowaniu wielosekcyjnego Klubu, dla którego władze nie wypracowały żadnych konkretnych propozycji mających zabezpieczyć dalsze efektywne funkcjonowanie ZKS STAL RZESZÓW.

Prosimy o przekazywanie tej informacji wszędzie tam, gdzie macie styczność z innymi Kibicami bądź Sympatykami Naszej STALI.

źródło: polscykibice.com
Najlepsza oprawa rundy jesiennej 2009
Podkarpaccy Kibice Ultras Hooligans Weekend Grill News Podkarpacie Na naszym forum rozpoczął się konkurs na najlepszą oprawę rundy jesiennej 2009. Każdy użytkownik może oddać głos na jedną z 24 wyselekcjonowanych opraw. Głosowanie potrwa prawie miesiąc. Uprawionych do głosowania jest 2684 użytkowników - na czas konkursu rejestracja na forum została zamknięta by uniknąć rejestrowania się użytkowników tylko po to by oddać głos. Więcej szczegółów oraz ankietę znajdziecie TUTAJ.
Zimowe harce
Podkarpaccy Kibice - Ultras, Hooligans, Liczby, Statystyki, Relacje, Zdjęcia. Podkarpacka Ośmiornica postanowiła umilić podróż Wisłoki Dębica na turniej w Tarnobrzegu. Jadąca w ok. 50 osób Wisłoka zauważa czekającą PO, do walki staje ok. 30 osób, po stornie PO około 2 razy więcej. Zwycięża Podkarpacka Ośmiornica.
Zawody saneczkarskie
Podkarpaccy Kibice - Ultras, Hooligans, Liczby, Statystyki, Relacje, Zdjęcia. 22 stycznia odbyły się zawody saneczkarskie młodych (do rocznika '90) ekip Igloopolu Dębica i Czuwaju Przemyśl. W obu drużynach startowało 15 zawodników. Po ponad minucie wygrywa Czuwaj. Wszystko odbyło się honorowo.

źródło: http://podkarpaccykibice.pl/phpBB3/
Spotters - glina wśród kiboli
Podkarpaccy Kibice - Ultras, Hooligans, Liczby, Statystyki, Relacje, Zdjęcia. Jeśli glina z własnej nieprzymuszonej woli wchodzi w grupę kiboli, to chyba stracił instynkt samozachowawczy. A jeśli chce się z nimi bratać, to chyba stracił rozum. Bo dla kiboli glina to wróg śmiertelny.

Józef Hajdo kibicem "Stalówki” jest od dziecka. Policjantem nieco krócej. Ale sam nie jest w stanie rozstrzygnąć - kim bardziej.

- Kibiców "Stalówki” broniłem i będę bronił, bo u nas nie ma większych zadym. To media wykreowały Stal na pierwszych zadymiarzy w województwie - mówi twardo.

I dlatego został spottersem - policjantem oddelegowanym z komendy powiatowej do opieki nad środowiskiem piłkarskim Stalowej Woli.

Łatwiejsza robotę mają chyba antyterroryści.

Opanować żywioł

Anglicy wymyślili spottersa w 1985 roku. Kilka lat później pomysł na swoje stadiony przenieśli Niemcy i Austriacy. Spotters ma być łącznikiem i mediatorem między kibicami, ochroną stadionu, klubem a policją. Kibicom ma pomagać, kiboli ma tępić. Jak ich rozróżnić?

- Jak zapytam o cztery nazwiska z drużyny "Stalówki” i gość nie potrafi podać, to żaden z niego kibic - Hajdo ma swoje sposoby.

Na mecze drużyny ze Stalowej chodzi od 5 roku życia. Historię klubu ma w małym palcu, a futbol to jego pasja. Ale na stadionie jest kibicem i policjantem.
Może przymykać oko na drobne wykroczenia. Nie będzie groził palcem za używanie wyrażeń sprzecznych z ustawą o języku polskim. Ale ma starać się nie dopuścić do zadym. Łatwo nie będzie.

- Przychodzą dla swojej drużyny, dla niej zdzierają gardła i dla niej są w stanie upilnować porządku w swoim sektorze - tłumaczy stalowowolski spotters. - Trzeba im zaufać i dać trochę odpowiedzialności.

Jak przed meczem z Górnikiem Zabrze. Ochrona stadionu poszarpała jednego z kibiców Stalowej. Z powodu, albo i bez powodu - teraz nikt nie dojdzie prawdy. W jego obronie stanęła cała grupa. Zaczęła się regularna potyczka. Kibice mówili: to tamci nas sprowokowali, słali protesty do klubu. Po rozmowach z kibicami zmniejszono liczbę ochroniarzy z 25 do 5 na tzw. "młynie” i do końca rundy nie było żadnych ekscesów.

- Tylko, jak przyjedzie jakaś grupa z mało przyjaznego Stalowej klubu i będzie próbowała wedrzeć się na nasz sektor, to nie można oczekiwać, że nasi będą potulnie czekać. swój honor mają - zapowiada Hajdo. - To psychologia tłumu i sztuka polega na tym, żeby do tego nie dopuścić.

Jak oswoić trybuny

Kilka lat trzeba, żeby policjant - kibic mógł zyskać akceptację kibiców. Tych ostatnich z policjantami dzieli barykada i setki potyczek na wielu stadionach krajowych. Bratać się z "psem”, to zdradzić kolegów z trybun. przede wszystkim tych, którzy dostali pałą, trafili na policyjny "dołek”, albo objął ich zakaz stadionowy.

- Trudno liczyć na pełne zaufanie, Miłości też nie będzie, bo wciąż pokutuje przekonanie, że policjant to wróg - tłumaczy Hajdo. - Ale jest wspólny interes - dobro klubu.

Mówi, że prawdziwym stalowowolskim kibicom zależy, nawet bardzo zależy, żeby na mecze przychodziły tysiące ludzi, całe rodziny. Bo to i większy doping dla "Stalówki” i większe wpływy do kasy klubu. I z biletów i od sponsorów. A większe wpływy, to większe możliwości finansowe, więc i większe szanse na awans. A potem bogatsi sponsorzy i znów większe możliwości - zamknięte koło.

Jak stadion będzie areną przemocy, to ani pieniędzy z biletów, ani sponsorów, tylko połamane ławki, za które trzeba płacić. A - nie daj Boże - jeszcze zamkną stadion. Hajdzie też się marzy, żeby było jak przed laty: na stadionie stali brakowało miejsc na trybunach, ludzie - jak wróble - obsiadali gałęzie drzew wokół stadionu.

- Na razie mnie tolerują. Muszę ich przekonać, że jestem po to, żeby im pomagać - wyjaśnia swoją rolę. - Nie chcą ich wpuścić na stadion na meczu wyjazdowym - mam pomóc. W sporach z ochroną - mam pomóc. Załatwić bilety - mam pomóc.
Kiedyś pojechali na mecz do łódzkiego Widzewa. Organizatorzy powiedzieli: kibice Stalowej na stadion nie wejdą. Hajdo załatwił, że weszli.

- Kazali mi obiecać, że nie będzie zadymy - opowiada. - Zaryzykowałem i obiecałem.

Miłości nie będzie. Nawet, gdyby kibice Stalowej chcieli się bratać ze spottersem, inni nie pozwolą. Jakby się rozniosło wśród braci piłkarskiej, to na forach internetowych kibiców "Stalówki” okrzyknięto by zdrajcami i sprzedawczykami. W rankingu kibiców klubowych spadliby na dno tabeli.

- Chciałem z nimi jechać autobusem na mecz wyjazdowy - opowiada Hajdo. - Odmówili. Na pytanie dlaczego, padła odpowiedź, że będą mówić o takich rzeczach, o których policjant nie może słyszeć.

Co mogą pomyśleć kibice? Że taki chce wejść między nich, żeby szpiegować, inwigilować, rozpracować. Do zaufania więc bardzo daleko, ale jest wspólny interes - dobro klubu.

Ryzyko zawodowe

Chcieli mniej ochroniarzy - dostali. Tylko jak kilkudziesięciu kiboli ruszy na pięciu z ochrony, to będzie rzeź.

- Muszę tam być. Gwarantowałem, że pięciu ochroniarzy na stadionie Stali wystarczy - tłumaczy Hajdo. - Jak ruszą, to będę pierwszy w kolejności. Różnie się dla mnie może skończyć.

Zdaje sobie sprawę ze skali ryzyka. Dla kibola Motoru Lublin utłuc kibica "Stalówki”, to trofeum. Ale utłuc spottersa "Stalówki”, to trofeum podwójne. Kolega poradził mu, żeby sobie podwyższył ubezpieczenie. Żona nie jest zachwycona jego nową funkcją.

A jak już dojdzie do zadymy, bo na przykład "jego” kibice nie wytrzymają prowokacji przyjezdnych, to będzie bardziej kibicem czy policjantem?

- Zależy, gdzie będę tym czasie - żartuje. - Jak dostanę od ochrony albo kolegów z jednostki, to kibice powiedzą, że jestem swój gość. Mam trochę niewdzięczną rolę, jestem między młotem a kowadłem - dodaje poważnie.

Ale zdaje sobie sprawę z tego, że taka sytuacja może zrujnować jego starania o zdobycie zaufania kibiców. Jak zobaczy, że kibic łamie prawo, musi zareagować, jak policjant.

- Na stadionie jestem jednym z nich, ale też policjantem - uprzedza.

Tu trzeba dyplomacji. Jak przesadzi, pójdzie na niego dwóch - trzech, albo więcej.

- A potem powiedzą, że zadyma zaczęła się ode mnie - dodaje z uśmiechem.

Na razie musi zaistnieć wśród stalowowolskich kibiców. Dlatego chętnie pomaga im na przykład w organizacji turniejów. Robią to wspólnie dla klubu.

W końcu obu stronom chodzi o to samo: żeby stadionu Stali nie rozwalono, na mecze przychodziły tłumy, a "Stalówka” pięła się w górę tabeli.

źródło: nowiny24
Spottersi już działają. Policjant z szalikiem
Policja chce pomagać kibicom. Kielecki spotter, czyli funkcjonariusz od wspierania fanów Korony, już zaczął działać. Wszyscy są zgodni, że idea jest szczytna, ale czy zakończy się powodzeniem?

- Nie chcemy tych prawdziwych kibiców zostawić bez opieki, jednocześnie zależy nam, żeby pokazać przyjazną twarz policji. Bo spotter to policjant, który pomaga i współpracuje z kibicami - podkreśla podinspektor Dariusz Dymiński, naczelnik wydziału operacyjnego Głównego Sztabu Policji Komendy Głównej.

W Europie spottersi funkcjonują już od lat. Piersi pojawili się w Anglii w 1985 roku po tragicznych zamieszkach na belgijskim stadionie Heysel, gdzie podczas bitwy włoskich i angielskich kibiców zginęło 39 osób. Po tych wydarzeniach utworzono tam formacje, których jedynym zadaniem była współpraca z kibicami piłkarskimi. W różnych krajach spottersi różnie funkcjonują, np. w Belgii działają raczej na zasadzie "wtyczki" - jeżdżą za kibicami, robią im zdjęcia, by jak najdokładniej rozpracować ich środowisko. - My opieramy się na modelu angielskim, gdzie spotter jest w stałym kontakcie z kibicami i z klubem. To jest taki policjant, który pomoże kibicom kupić bilety czy zorganizować wyjazd do innego miasta na mecz, a nawet może negocjować z klubem ceny biletów. To taki policjant, którego kibice znają i wiedzą, że do niego pierwszego można się zwrócić, jeśli np. na stadionie zastraszają nas chuligani. Ale na pewno nie będzie on szpiegował kibiców - podkreśla Dymiński.

Czy spottersi mają w Polsce szansę powodzenia? - Na forach internetowych widać, że duża część kibiców daje im szansę, choć są też głosy krytyczne. Ale ci, którzy mają już dość chuligaństwa na stadionach, chcą tę szansę im dać - podkreśla naczelnik Dymiński.

W naszym województwie jest na razie dwóch spottersów. - Jeden pracuje w Kielcach, drugi w Ostrowcu, bo w tych miastach są kluby, które zrzeszają największą liczbę kibiców. Docelowo będą działać w każdej komendzie powiatowej. Z założenia to, co robią, jest jawne, a ich głównym celem jest reprezentowanie interesów kibiców. Na stadionie są takimi łącznikami między kibicami a organizatorami meczu, ich praca polega też na wskazywaniu zagrożeń, aby na trybunach było bezpiecznie - mówi Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji.

Kieleckim spotterem jest Ernest Pieczaba. - Na razie to początki, ale wiem, że część kibiców wie już, kim jestem i jaka jest moja rola. Jestem na wszystkich meczach, także tych wyjazdowych, ściśle współpracuję z kierownikiem ds. bezpieczeństwa w Koronie. Nie ma co ukrywać, że ogólnie nastawienie i kibiców do policji nie jest najlepsze, dlatego musi minąć trochę czasu, aby przekonali się do spottersów i zrozumieli, że ich intencją nie jest inwigilowanie kibiców, ale to, aby mogli bezpiecznie obejrzeć dobre widowisko sportowe - mówi kielecki spotter.

Jeszcze przed rozpoczynającą się w lutym rundą wiosenną chciałby spotkać się z kibicami ze Stowarzyszenia Kibiców "Złocisto-Krwiści".

Paweł Dudek, szef Stowarzyszenia, nie kryje natomiast, że wśród kibiców przeważają negatywne opinie o wprowadzeniu na stadiony policjantów spottersów.

- Funkcjonuje stereotyp o kibicach, że to chuligani i tak samo działa to w drugą stronę, w odniesieniu do policjantów - że są nastawieni do kibiców wyłącznie restrykcyjnie. Są, głosy że spotter to taka przykrywka, po to, by szpiegować kibiców. W opinii wielu osób tak naprawdę nie są oni potrzebni, bo w sprawach, w którym mieliby nam pomagać, sami dobrze sobie radzimy - mówi Paweł Dudek.

Ale w kwestii spotkania z Ernestem Pieczabą nie mówi "nie". - Jeśli dostaniemy taką propozycję, pewnie się pojawimy - zapowiada.

Spottersi to kolejny element całego systemu, który polska policja wprowadza od dwóch lat, by poprawić bezpieczeństwo na stadionach. Pierwszym etapem było utworzenie we wszystkich komendach wojewódzkich i niektórych miejskich tzw. zespołów ds. kibiców piłkarskich, zajmujących się rozpracowywaniem ich środowiska. Teraz na stadiony wprowadzani są spottersi, którzy mają być przeciwwagą dla uzbrojonych od stóp do głów policjantów zabezpieczających mecze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

Spottersi rzekomo działają już w kilku Podkarpackich klubach.
Premier: nie ma kiboli, są przestępcy
Podkarpaccy Kibice - Ultras, Hooligans, Liczby, Statystyki, Relacje, Zdjęcia. - Przepisy są dobre, ale źle egzekwowane. Dlaczego jest tak, że jak ktoś zaatakuje policjanta na stadionie siekierą to jest kibolem i dostaje kolegium, a nie przestępcą? W każdej innej sytuacji obywatel za coś takiego dostałby 10 lat więzienia. Stadion nie może usprawiedliwiać agresji jednego człowieka wobec drugiego. Powinniśmy wyrzucić z naszego języka słowa 'pseudokibic' czy 'kibol'. Jeśli ktoś idzie na stadion z tasakiem jest potencjalnym zabójcą - mówi Premier RP, Donald Tusk podczas wizyty w redakcji TOK FM i Gazety Wyborczej.

http://www.sport.pl/sport/10,67450,7370421,Premier_dla_Sport_pl__nie_ma_kiboli__sa_przestepcy.html
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Agressiva
FanShop
Partnerzy
Podkarpaccy Kibice Orzeł Przeworsk

Podkarpaccy Kibice Resovia

Podkarpaccy Kibice Polscy Kibice



ZKS NAFTA JEDLICZE

Cracovia

Polonia Przemyśl

UltrasFoto.pl

Podkarpaccy Kibice TMK

podkarpaccykibice.pl © 2009